Za co naprawdę płacisz, kupując perfumy

Ten sam efekt zapachowy da się zbudować naturalnie albo syntetycznie. Ceny tych surowców dzielą nie procenty, tylko setki i tysiące razy. Zobacz sama.

Nuta Naturalny surowiec Syntetyczny zamiennik Ile razy drożej
Irys korzeń irysa 115 000 €/kg Methyl Ionone 30 €/kg ~3 800×
Róża olejek różany 15 000 €/kg alkohol fenyloetylowy 7 €/kg ~2 100×
Piżmo ambrette (piżmianka) 15 000 €/kg Galaxolide 12 €/kg ~1 250×
Sandałowiec drzewo sandałowe 7 000 €/kg Sandalore 30 €/kg ~230×

Orientacyjne ceny rynkowe surowców (hurt).

A to jeszcze nie wszystkie skarby natury. Absolut z boronii potrafi kosztować 30 000 €/kg, absolut z kwiatu pomarańczy czy esencja piżmianki około 15 000 €/kg.

U mnie jest odwrotnie

Cena idzie w buteleczkę, nie w reklamę. Naturalny surowiec bywa od stu do nawet kilku tysięcy razy droższy od syntetyku, a perfumy Blue Irys kosztują tyle, co zwykłe perfumy. Nieskromnie przyznam: to cena absolutnie rewelacyjna za możliwość obcowania z prawdziwymi, naturalnymi składnikami i wypróbowania ich na własnej skórze. W najwyższym stężeniu, jako extrait.

O trwałości

Pamiętaj jednak, że perfumy botaniczne nigdy nie będą miały takiej projekcji i trwałości jak syntetyczne molekuły, które przyczepiają się do skóry i pachną tygodniami.

Nawet perfumy niszowe, te droższe, artystyczne, po których spodziewasz się natury, często są mieszankami. Część składników naturalna, a do tego syntetyki, najczęściej piżmo, które utrwala zapach i wyraźnie wydłuża jego trwałość. Często dokłada się też Iso E Super. Nie mówię, że to źle. Wspominam o tym tylko po to, żeby było jasne, skąd bierze się różnica.

Moje perfumy mają zapach w 100% z naturalnych składników i właśnie tym będą się różnić: trwałością i projekcją. To moja świadoma decyzja. Dla mnie dorzucić syntetyk do naturalnej kompozycji to trochę jak dodać poliester do jedwabiu. Poliester w jedwabiu to nie wada, to wybór. Mój padł na czysty jedwab.

Naturalny zapach jest bliżej ciała, cichszy, i zmienia się w czasie. Nakłada się go ponownie i to jest część przyjemności, nie wada. Nie krzyczy na zebraniu w szkole, na spotkaniu biznesowym, u lekarza, w kinie, teatrze czy operze. Pachnie z klasą, blisko skóry, tylko dla Ciebie i dla tego, kto podejdzie blisko. To nie słabość, to intymność.