Perfumy botaniczne Nimfa · Extrait de Parfum
bezpłatna wysyłka paczkomatem InPost
- Opis
Nimfa nie jest ładna. Na początku wręcz zaskakuje. Ale ja pokochałam ją od pierwszego powąchania. Za to, jak rozwija się na skórze. Za to, jak zaskakuje.
Extrait de Parfum, najwyższe stężenie składników zapachowych.
W całości z naturalnych surowców. Bez syntetycznych molekuł zapachowych.
Za co naprawdę płacisz, kupując perfumy?
Powstało tylko 10 sztuk. Jeśli Nimfa się spodoba i będą składniki, dorobię. Składniki są bardzo drogie.
Nazwa przyszła sama, kiedy zobaczyłam „Älvalek" Augusta Malmströma, obraz tańczących rusałek. To było to. Piękne, ale wredne i niebezpieczne. Taka właśnie jest Nimfa.
Kropkę nad i postawił widok przepięknej róży wyhodowanej przez pana Rojewskiego. Tańczące rusałki i róża z zielonym odcieniem. Dokładnie taka jest Nimfa.
Nuty zapachowe
Bardzo rzadkie i luksusowe kadzidło green sacra, świerk w śliwkowej poświacie, francuskie geranium, zachwycająca tonka, prawdziwa wanilia i czerwona róża, ciężka, owocowa, dymna.
Nimfa na mojej skórze utrzymuje się około 4 do 5 godzin. Piszę to orientacyjnie, po testach na sobie.
Opinie
O tym, jak Nimfa rozwija się na skórze:
„Zaczęło się od geranium. I teraz spod tego coś wyłazi. Jakby skórka pomarańczowa w lesie i jakieś pięknie pachnące krzaczory, cień zielonego. I z każdym niuchem tak pięknieje. Czy tam też jest róża? Ale taka świeżutka. I jakby zamsz albo coś podobnego? Jest róża. Jest. Słuchaj, sposób, w jaki ona się pojawia w tym zapachu, to pan Quentin Bisch powinien się uczyć od ciebie."
Joanna Wolff, Instagram.
Pierwsze skojarzenie? Lekki mrok. Ale nie taki, przed którym chce się uciekać. Raczej taki, który przyciąga i każe sprawdzić, co jest kawałek dalej. Przez chwilę zastanawiasz się, czy naprawdę chcesz wejść do tego świata. Jest w nim coś nieoczywistego, trochę dzikiego, może nawet odrobinę niebezpiecznego. Ale kiedy już wejdziesz, nie masz najmniejszej ochoty z niego wychodzić. Nimfy używałam przede wszystkim wieczorami i chyba właśnie wtedy czułam ją najlepiej. Kadzidło, świerk, geranium, róża, tonka… gdzieś pojawia się las, gdzieś dym, gdzieś kwiaty, ale po chwili wszystko zaczyna się przenikać i mięknąć. Na końcu zostaje ciepło. Otulające, trochę zmysłowe i nadal tajemnicze.
Ale najbardziej spodobało mi się w niej coś innego: Nimfa nie wchodzi do pomieszczenia przede mną, nie zostawia za mną kilkumetrowego ogona i nie informuje wszystkich wokół, że właśnie przyszłam. Jest blisko skóry. Jest moja. Żeby naprawdę ją poczuć, trzeba znaleźć się trochę bliżej. I to działa! Kiedy witałam się ze znajomymi, kilka razy usłyszałam: „Czym tak pachniesz?". W tych perfumach czułam się trochę inna. Nie „modnie pachnąca" w oczywisty sposób, ale intrygująca, trochę mroczna, trochę nieodgadniona. I chyba właśnie takie perfumy lubię najbardziej: takie, które nie opowiadają wszystkiego przy pierwszym spotkaniu, a intrygują.
Nimfa nie próbuje się wszystkim spodobać. Nie jest grzeczna, łatwa ani oczywista. Najpierw trochę Cię niepokoi, potem przyciąga, a na końcu otula ciepłem. I nagle orientujesz się, że została bardzo blisko Ciebie, czyli dokładnie tam, gdzie powinna. 🥰
Monika Marin, pisarka.
Bezpieczeństwo
Wprowadzone do bazy CPNP, z raportem bezpieczeństwa zgodnym z prawem.
Perfumy z 100% zapachu pochodzącego z roślin. Mogą barwić ubrania. Zaleca się test płatkowy przed użyciem. Unikać kontaktu z oczami. Zaprzestać używania w razie podrażnienia skóry.
Skład
Kadzidło green sacra, świerk, geranium francuskie, rose & leaf, absolut waniliowy, tonka, żywica benzoesowa, rosa absolut super premium.
Substancje zapachowe podlegające deklaracji: Limonene, Linalool, Geranyl acetate, Citral, Terpineol, Coumarin, Vanillin, Terpinolene, Pinene, Benzyl benzoate, Farnesol, Eugenol, Geraniol, Citronellol, Beta-Caryophyllene, Carvone, Linalyl acetate, Pogostemon Cablin Oil, Alpha-Terpinene, Camphor, Isoeugenol, Sclareol, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Rose Flower Oil/Extract.
Są naturalnie obecne w użytych olejkach eterycznych i absolutach.
Jak powstały zdjęcia
Kwiaty i kompozycje ułożyłam sama, tło dopasowała AI, a kadr z wodą jest wygenerowany. Pieniądze z sesji zdjęciowej poszły w droższe składniki, w to, co naprawdę dostajecie w butelce.