Wiesz, jak pachnie stara japońska łaźnia? Ja nie, nigdy w takiej nie byłam. Ale ten zapach i tak znasz, tylko z innego miejsca: sauna po pierwszym polaniu, deska do krojenia z nowego drewna, skrzynia na strychu u babci. To jest hinoki, cyprys japoński. Chamaecyparis obtusa, jak ktoś lubi łacinę.
Z hinoki stawiano w Japonii świątynie już w VIII wieku. Niektóre stoją do dziś. Drewno nie gnije, owady się go nie tykają, a po tysiącu lat nadal pachnie. Piszę o nim, bo prawdziwy olejek hinoki z Japonii to w naturalnej perfumerii rzadkość, mało kto o nim mówi, a badań ma więcej niż większość składników, o których mówi się dużo.
Trzy olejki, nie jeden
Olejek z hinoki robi się z drewna, z liści albo z korzeni. To są trzy różne zapachy i sprzedawcy często o tym nie wspominają.
Drewno pachnie tak, jak myślisz o hinoki: na początku świeżo, dalej sucho i ciepło. W chromatografii wychodzi w nim 29 związków, najważniejsze to alfa pinen, limonen, alfa terpineol, borneol i delta kadinen. Pinen z limonenem robią to pierwsze wrażenie lasu po deszczu. Terpineol i borneol dają ciepły środek. Kadinen zostaje na skórze najdłużej, to jest ta sucha drzewna baza.
Liście pachną ostrzej i bardziej zielono. Ja pracuję na olejku z drewna, destylowanym w Japonii. Na rynku sporo jest hinoki z Korei i Tajwanu, a bywa też, że pod tą nazwą sprzedaje się zwykły cyprys. Skład chemiczny i zapach to nie to samo.
Co zbadano na ludziach
W Japonii jest cała szkoła badań nad tym, co drewno i las robią z organizmem. Prowadzi ją profesor Miyazaki z uniwersytetu w Chiba, od lat dziewięćdziesiątych, i hinoki jest tam stałym bohaterem.
W jednym badaniu studentki przez półtorej minuty wąchały olejek z liści hinoki. Kontrolą było zwykłe powietrze. Mierzono im aktywność kory przedczołowej i zmienność rytmu serca. Kora się wyciszała, a układ przywspółczulny, ten od odpoczynku, przyspieszał.
Na Tajwanie zrobili podobnie z olejkiem z drewna: szesnaście osób, pięć minut wdychania. Po inhalacji spadało ciśnienie skurczowe, a ludzie oceniali nastrój jako lepszy. Autorzy piszą, że olejek może hamować nadaktywny układ współczulny, czyli ten, który włącza się w stresie.
Moje ulubione jest badanie o dotyku. Ludzie stawiali bose stopy na desce z hinoki albo na marmurze. Po hinoki to samo co po wąchaniu: kora się uspokaja, tętno się wyrównuje, badani mówią, że jest im spokojniej. Marmur nic takiego nie robił.
I jeszcze jedno, świeże. W randomizowanym badaniu u osób starszych z problemami z przełykaniem pięć minut wąchania hinoki poprawiało wydzielanie śliny i samo przełykanie. Placebo był olej ryżowy, bo prawie nie pachnie.
Zwróć uwagę na jedno. Wszystkie te badania są na ludziach i wszystkie dotyczą wąchania. Czyli dokładnie tego, co robisz z perfumami.
A teraz uczciwie o reszcie
Hinoki bada się też pod innymi kątami. Tu trzeba uważać, bo internet chętnie zamienia mysz w człowieka.
Olejek hamuje wzrost Streptococcus mutans, bakterii od próchnicy. Dość mocno, 99 procent przy 0,2 mg na mililitr. Ale to probówka. Jest działanie przeciwzapalne na fibroblastach i ochrona płuc u szczurów. Są dwa badania, w których olejek hinoki przyspieszał wzrost włosów u myszy i podnosił czynniki wzrostu VEGF i IGF-1, w jednym porównywano go z minoksydylem.
Ciekawe? Tak. Na człowieku sprawdzone? Nie. Nikt nie zrobił porządnego badania klinicznego na ludzkiej głowie. Jak ktoś sprzedaje szampon z hinoki na łysienie i mówi "badania potwierdzają", to potwierdzają na myszach.
Jedno z tej grupy jest za to całkiem praktyczne. Muszki owocowe i domowe uciekały od olejku przez jakieś pięć godzin. Japończycy wiedzieli to od wieków, dlatego skrzynie na kimona robili właśnie z hinoki.
Bezpieczeństwo
Tisserand i Young, czyli podręcznik, na którym stoi cała branża, nie podają dla hinoki żadnych szczególnych ostrzeżeń. Ani dla drewna, ani dla liści, ani dla korzeni. Bez fototoksyczności, bez znanych problemów z uczulaniem w normalnych stężeniach. Wśród olejków iglastych to wcale nie jest reguła.
Po co mi ono w perfumach
Hinoki jest cichym składnikiem. Nie krzyczy jak oud, nie słodzi jak wanilia. Daje za to coś, czego trudno dostać z innych drzew: suchość bez chłodu. Cedr potrafi pachnieć ołówkiem. Sandałowiec jest kremowy. Hinoki siedzi pomiędzy.
W kompozycjach leśnych spina świeże otwarcie z ciepłą bazą tak, że nie widać szwu. I trzyma się dłużej, niż wynikałoby z jego lekkości, bo kadinen i terpineol są ciężkie.
Jest jeszcze jedna rzecz. Hinoki nigdy nie było w masowej perfumerii, więc z niczym sztucznym Ci się nie skojarzy. Nie ma ceny sandałowca ani sławy oudu. Ma tysiąc lat historii i kilkanaście badań, z których wychodzi to samo, co czuli ludzie w tamtych świątyniach. Ciało się po tym uspokaja.
Najlepszą reklamą składnika bywa to, że nikt go nie reklamuje.
Mgiełka do kąpieli leśnych
Skoro już wiesz, po co mi hinoki, to powiem, gdzie je dałam. Główną rolę gra w mgiełce do leśnych kąpieli, a wokół niego jest to, co czujesz w lesie, jak przestaniesz iść i się zatrzymasz.
Sosna i liść fiołka na górze. Sosna robi to, co zawsze, czyli iglasty chłód, a liść fiołka jest zielony w taki surowy sposób, trochę jak zgnieciona łodyga, trochę jak ogórek. Na tym tle hinoki. Niżej kadzidło, które daje żywicę i lekki dym, jakby ktoś kilometr dalej palił ognisko. Na samym dole mech dębowy, wetiwer i paczula, czyli ziemia, korzenie i to, co pod ściółką. Zero słodyczy, zero kwiatów w klasycznym sensie. Las, nie perfumeria.
Badania Miyazakiego, o których pisałam wyżej, to dosłownie badania nad kąpielami leśnymi. Japończycy mówią na to shinrin-yoku i traktują poważnie, z receptą od lekarza włącznie. Ja nie wypisuję recept. Robię mgiełkę, po której masz to samo powietrze w pokoju, co oni w lesie.
Jak tego używam u siebie: psikam na szlafrok i na poduszki na kanapie. To jest mgiełka, nie perfumy, stężenie jest mniejsze, więc nie oczekuj takiej trwałości i projekcji jak od perfum. Ale na kartce papieru czuję ją drugiego dnia, a poduszki po ośmiu godzinach nadal delikatnie pachną. Wystarczy, żeby wieczorem wrócić do lasu bez wychodzenia z domu.
50 ml, 139 zł. Będzie dostępna: Mgiełka do kąpieli leśnych Hinoki.
Źródła
- Ikei, Song, Miyazaki, Physiological effect of olfactory stimulation by Hinoki cypress leaf oil, Journal of Physiological Anthropology 2015: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4687359/
- Chen i wsp., Effect of Hinoki and Meniki essential oils on human autonomic nervous system activity and mood states, Natural Product Communications 2015: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26411036/
- Ikei, Song, Miyazaki, Physiological effects of touching the wood of Hinoki cypress with the soles of the feet, Int. J. Environ. Res. Public Health 2018: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6210085/
- Inhaled hinoki cypress essential oil improves saliva secretion and swallowing function in older adults with dysphagia, randomizowane badanie krzyżowe: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC12834643/
- Chamaecyparis obtusa suppresses virulence genes in Streptococcus mutans: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4879247/
- Essential oil from Korean Chamaecyparis obtusa leaf ameliorates respiratory activity and exhibits protection from NF-κB induced inflammation: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6257863/
- Lee i wsp., The essential oils of Chamaecyparis obtusa promote hair growth through the induction of VEGF gene, Fitoterapia 2009: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19576968/
- Action mechanism of Chamaecyparis obtusa oil on hair growth, Toxicological Research 2013: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3936176/
- Lee, Do, Min, Effects of essential oil from Hinoki cypress on physiology and behavior of flies, PLOS ONE 2015: https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0143450
- Tisserand, Young, Essential Oil Safety, wyd. 2, Churchill Livingstone 2014, s. 301 do 302.