Serum Piwonia
bezpłatna wysyłka powyżej 200 zł
- Opis
Skóra, która nie piecze i nie ściąga, to skóra, o której nie myślisz. Nie przypomina o sobie w południe, nie czeka na krem. A głowa wolna od skóry to głowa do życia.
1,8% bakuchiolu · z ceramidami · 100% aktywnych · 0 wody · 18 miesięcy od otwarcia
Różnicę czujesz po pierwszym użyciu
Bo to nie jest kolejne serum z wodą.
Skóra nie ściąga po myciu, jest miękka i ma blask. To robią lipidy, od pierwszej nocy. Bakuchiol pracuje wolniej, jego widać po 12 tygodniach.
NIE MA
0 baz · 0 wody · 0 emulgatorów · 0 konserwantów · 0 syntetycznych zapachów · 0 silikonów · 0 alkoholu
JEST
- olej z kamelii — baza, nie nośnik
- olej z ogórka — wycisza zaczerwienienia
- opuncja — rzadki olej, witamina E
- jojoba — płynny wosk, lekka
- skwalan — lipid własny skóry
- granat CO₂ — kwas punikowy, antyoksydant
- 1,8% bakuchiolu — zamiast retinolu
- ceramid NP — spoiwo bariery
- sandałowiec CO₂ — uśmiechniesz się, kiedy go poczujesz
Dla kogo
Skóra sucha, która ciągnie po umyciu
Zero wody w składzie. Nie ma czemu odparować. Skwalan i ceramid NP uzupełniają to, czego brakuje w barierze, zamiast rozcieńczać wodą. Napięcie po myciu schodzi zwykle tego samego wieczoru. Na mocno odwodnionej skórze potrzeba kilku dni. Spryskaj wtedy twarz hydrolatem tuż przed serum, olej ma co zamknąć.
Skóra 35+, na której kremy przestały działać
100% składników aktywnych. Nie 5 aktywnych i 95% nośnika. Każdy olej ma zadanie. Camellia japonica jako baza, nie parafina.
Skóra tłusta, która boi się oleju
Olej kameliowy ma niską komedogenność, nie zatyka porów. Bakuchiol koi zaczerwienienia i podrażnienia. Te lipidy są bliskie skórze, więc wsiąkają, nie zostają na wierzchu. Olejowe nie znaczy tłuste.
W trakcie leczenia trądziku
Skóra na retinoidach doustnych i miejscowych jest wysuszona i podrażniona, a większość kremów ją szczypie. Ten skład nie zawiera kwasów, alkoholu, wody ani konserwantów, tylko lipidy, którymi naskórek uzupełnia to, co terapia z niego zdejmuje. Ceramid NP, skwalan, jojoba.
Skóra po zabiegu, kiedy bariera leży
Peeling, laser, mezoterapia, retinoidy rozbijają barierę na kilka dni. Ceramid NP i skwalan dają jej materiał do odbudowy. Bez kwasów, bez alkoholu, bez konserwantów. Nic, co mogłoby ją dobić.
Skóra wysuszona po leczeniu
Bariera po kuracji potrzebuje materiału, nie kolejnych substancji aktywnych do przetworzenia. 100% lipidów, zero wody, zero kwasów. Odbudowa bez obciążenia.
Bez retinolu, więc bez wyjątków
Skóra mężczyzny ma te same lipidy i ceramidy, działa tak samo. Bakuchiol nie zawiera retinolu ani żadnej pochodnej witaminy A. Jeden olejek zamiast pięciu słoiczków, bez względu na płeć i wiek.
Na prezent
Tak kupuje większość moich klientek i najczęściej nie dla siebie.
Dla mamy po porodzie. W połogu skóra bywa sucha i reaktywna, a lipidy to najmniej inwazyjna rzecz, jaką można na nią nałożyć. Do tego jeden olejek zamiast półki słoiczków, bo na półkę nie ma wtedy ani czasu, ani głowy.
Dla babci. Skóra dojrzała traci lipidy i ceramidy szybciej, niż nadąża je odbudować. Tu dostaje jedno i drugie, bez wody i bez obietnic.
Dla nastolatki albo nastolatka w trakcie leczenia trądziku. Skóra na retinoidach jest wysuszona i podrażniona, a większość kremów ją szczypie. Ten skład nie ma kwasów, alkoholu ani konserwantów. Nie na zmarszczki, tylko na to, żeby przestało ciągnąć i piec.
Jak to przyjeżdża. Granatowe pudełko, złota bibułka, płatki róży, etykieta z tłoczeniem. Nic nie trzeba przepakowywać, można wręczyć prosto z paczki.
Chcesz kartkę z dedykacją? Wpisz treść w uwagach do zamówienia, dopiszę ręcznie.
Serum w ciąży, w połogu i przy karmieniu
Można. To pytanie dostaję najczęściej, więc odpowiadam bez owijania i mówię, na czym to opieram.
Retinol jest w Unii ograniczony przepisami. Bakuchiol nie jest. Retinol ma w rozporządzeniu wpisane maksymalne stężenia, bo jest pochodną witaminy A. Bakuchiol nie ma żadnego wpisu. To inna cząsteczka, nie retinoid, z witaminą A nie ma nic wspólnego. Gdyby był z nim problem, byłby przepis. W kosmetykach tak to działa.
Serum ma ocenę bezpieczeństwa wykonaną przez asesora i zgłoszenie w CPNP, dokładnie to, co musi mieć każdy krem z drogerii. Asesor wpisał jedno jedyne ograniczenie: powyżej 3. roku życia. Ani słowa o ciąży, ani o karmieniu. Ocena bezpieczeństwa zawsze rozpatruje dzieci poniżej trzeciego roku osobno, więc taki zapis jest w niej standardem, nie ostrzeżeniem.
Chcesz zobaczyć ten dokument? Napisz na irys@blueirys.pl, odeślę tego samego dnia. Zamazuję tylko samą formułę.
Czego tu nie ma, a czego zwykle się w ciąży unika:
- retinolu i pochodnych witaminy A
- kwasów
- alkoholu
- konserwantów
- olejku rozmarynowego. W składzie jest ekstrakt z rozmarynu, a to inny surowiec. Ekstrakt jest przeciwutleniaczem, w ułamku procenta, chroni oleje przed jełczeniem. Olejku eterycznego z rozmarynu, o którym myślisz, tutaj nie ma.
Zapach daje sandałowiec, którego w aromaterapii nie ma na listach przeciwwskazań ciążowych.
W połogu skóra bywa sucha i reaktywna, a lipidy to najmniej inwazyjna rzecz, jaką można na nią nałożyć. Przy karmieniu omijaj piersi i okolice brodawek. Nie dlatego, że skład jest groźny, tylko dlatego, że dziecku nic nie ma trafiać do ust.
Napisałam o tym osobno, dlaczego wszyscy pytają o bakuchiol, a nikt o piżmo w swoich perfumach: Bakuchiol w ciąży.
Chcesz działania retinolu, ale skóra go nie znosi?
Retinol to jeden z niewielu składników, o którym naprawdę wiadomo, że działa. Ma jeden haczyk. Podrażnia, uwrażliwia na słońce, w ciąży odpada. Bakuchiol to inna cząsteczka, nie retinoid. W skórze rusza te same procesy.
Badanie, o które pytasz: Dhaliwal i wsp., 2019. 44 osoby, 12 tygodni, 0,5% bakuchiolu dwa razy dziennie. Poprawa zmarszczek i przebarwień porównywalna z 0,5% retinolu, przy wyraźnie mniejszym podrażnieniu.
Działa jak retinol. Bez retinolu. Nie uwrażliwia na słońce, więc można też rano. U mnie jest 1,8%, czyli więcej niż w badaniu. Mogę tyle dać, bo bakuchiol nie podrażnia tak jak retinol, a to stężenie przeszło ocenę bezpieczeństwa u asesora.
Woda to rozpuszczalnik. Sama nie nawilża.
Większość serum na rynku to w pierwszej kolejności woda. Odparowuje i zabiera z sobą wilgoć ze skóry, a żeby jej pilnować, dokłada się konserwanty. Piwonia nie ma w sobie wody. Nie ma czego konserwować, więc nie ma konserwantów. 100% tego, co wcierasz, pracuje na skórę.
„A oleje nie zjełczeją?” Bakterie potrzebują wody i dlatego konserwant jest tu niepotrzebny. Oleje psuje co innego: tlen i światło. Dlatego w składzie jest tokoferol i ekstrakt z rozmarynu, a butelka jest z czarnego szkła i ma pipetę zamiast otwartej szyjki.
Sandałowiec, wokół którego ułożyłam resztę
Sandałowiec CO₂ (Santalum album), 76% santalolu. To główny składnik kojący skórę. Uwaga na tę liczbę: 76% to zawartość santalolu w samym ekstrakcie, nie w serum. W tańszych surowcach bywa go 20–40% i to jest cała różnica.
Nie jest z wyciętego lasu. To Santalum album z plantacji na Papui. Mój dostawca sprowadza wyłącznie surowiec z legalnego źródła, a na tę partię mam dokumentację pochodzenia.
CO₂ z granatu niesie rzadki kwas punikowy, mocny antyoksydant. Ceramidy odbudowują spoiwo między komórkami. Skwalan wsiąka bez tłustej warstwy. Olej z ogórka wycisza zaczerwienienia. W bazie kamelia, opuncja, jojoba.
Nie robię w niskiej temperaturze. Robię bez temperatury.
Krem trzeba podgrzać, żeby woda połączyła się z olejem. U mnie nie ma wody, więc nie ma czego łączyć i nie ma czego podgrzewać. Olej z kamelii trafia do butelki taki, jaki wyszedł spod prasy, a ekstrakt CO₂ z sandałowca nigdy nie zobaczył ciepła.
Każdy składnik wyszukałam sama i wiem, kto go zrobił. Nie kupuję „olejku” z hurtowni, tylko konkretną partię od konkretnego człowieka.
Nie zlecam tego nikomu. Osiem sztuk na raz, moje ręce, każda butelka przechodzi przez nie, zanim do ciebie pojedzie. Nie dlatego, że nie umiem więcej. Dlatego, że tak to ma wyglądać.
Ręcznie nie znaczy na oko. Skład jest odmierzany co do dziesiątej części grama, każda partia ma swój numer, a całość ocenę bezpieczeństwa wykonaną przez asesora i zgłoszenie w CPNP. Tę samą, którą musi mieć każdy krem z drogerii.
To nie jest skala, z której się wyrasta. To jest skala, którą się wybiera.
Jak stosować
Spryskaj twarz tonikiem albo hydrolatem. 3 krople rozetrzyj i ogrzej między dłońmi, dociśnij do twarzy. Nie rozsmarowuj jak kremu. Wsiąka w kilkanaście sekund i zostawia glow. Omijaj okolice oczu.
Nie jest tylko do twarzy. Ta sama kropla wchodzi w szyję i dekolt, w suche miejsca na ciele, w dłonie i w końcówki włosów. Nic się nie marnuje.
Zimą olej gęstnieje i lekko mętnieje. To normalne dla czystych olejów bez dodatków. Ogrzej butelkę w dłoni, wróci do siebie.
Na jak długo starcza
30 ml to 6–8 miesięcy przy trzech kroplach na twarz raz dziennie, wieczorem. Tak stosuję sama i tak wystarczy większości skór.
Dwa razy dziennie ma sens przy bardzo suchej skórze i wtedy butelka starcza 3–4 miesiące. Jeśli bierzesz też szyję i dekolt, licz około 4 miesiące.
Trwałość: 18 miesięcy od otwarcia butelki. Numer partii i datę produkcji znajdziesz na opakowaniu.
„Naturalny” nic nie znaczy. Moje potrafię obronić.
Słowo „naturalny” nie jest chronione prawem. Na etykiecie nie znaczy prawie nic. Dlatego nie każę ci wierzyć mi na słowo. Masz cały skład wypisany wprost.
Wszystko tutaj pochodzi z roślin. Część surowców jest oczyszczana: skwalan pochodzi z oliwek, trójglicerydy z kokosa. To obróbka rośliny, nie synteza w laboratorium. Piszę to wprost, bo ktoś, kto czyta INCI, i tak to zobaczy.
INCI: Camellia Japonica Seed Oil, Cucumis Sativus Seed Oil, Squalane, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Punica Granatum Seed Extract, Bakuchiol, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopherol, Santalum Album Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Sphingolipids, Ceramide NP. Naturalne nie znaczy hipoalergiczne, olejki eteryczne też potrafią uczulać.
Boisz się oleju na twarzy?
Najczęstszy opór, najłatwiejszy do sprawdzenia. Nie musisz od razu wydawać 249 zł. Weź 10 ml za 99 zł, ta sama formuła. Wysyłka 20 zł, razem 119 zł. Przy 30 ml wysyłka jest bezpłatna.
W kilka dni sprawdzisz to, co chcesz sprawdzić: czy wsiąka, czy nie zostaje na wierzchu, czy skóra przestaje ciągnąć. To są rzeczy natychmiastowe. Na zmarszczki i przebarwienia potrzeba 12 tygodni i tego 10 ml Ci nie pokaże. Mała butelka jest po to, żebyś przekonała się do oleju, nie do bakuchiolu.
Kupujesz serum? Sprawdź, na którym miejscu w składzie jest woda. U mnie nie ma jej wcale, pierwszy jest olej z kamelii.