Serum Piwonia BlueIrys, butelka 30 ml z czarnego szkła z pipetą
Serum Piwonia, skład: bez baz, wody, emulgatorów, konserwantów, syntetycznych zapachów, silikonów i alkoholu, z olejem z kamelii, opuncją, jojobą, skwalanem, granatem CO2, bakuchiolem 1,8%, ceramidem NP i sandałowcem CO2

Serum Piwonia

Cena regularna 99,00 zł
Podatki wliczone. Wysyłka obliczana przy finalizacji zamówienia.

bezpłatna wysyłka paczkomatem InPost od 200 zł

Pojemność10 ml

Skóra, która nie piecze i nie ściąga, to skóra, o której nie myślisz. Nie przypomina o sobie w południe, nie czeka na krem. A głowa wolna od skóry to głowa do życia.

1,8% bakuchiolu · z ceramidami · 100% aktywnych · 0 wody · trwałość 18 miesięcy

30 ml starcza 6 do 8 miesięcy. Przy stosowaniu raz dziennie to około 1 zł dziennie. Za taki skład, z manufaktury, ręcznie robione, z dbałością o każdy szczegół.

„Stosuję tylko je, zero kremów. Po posmarowaniu skóra mega jędrna.”
Kamila P.

„Kupuję ponownie i na pewno nie ostatni raz, ono uzależnia. Skóra jest miękka i delikatna, a ten zapach! Otulam się nim co wieczór do snu.”
Anna T.

„Mam skórę mieszaną i wiele kremów nie dawało efektu, a to serum bosko nawilża. Stosuję od trzech tygodni na noc, rano skóra nie jest wyschnięta, mięciutka, bez przesuszeń. A ten zapach, bajka, zasypiam w pół minuty.”
Iwona, Banino

„Nie mam najlepszych doświadczeń z olejkami nakładanymi na twarz, ale tu jest zupełnie inaczej. Stosuję serum zgodnie z opisem na stronie, maksymalnie 3 krople na wilgotną skórę i nie potrzebuję niczego więcej. Nie ma uczucia ciężkości czy wrażenia tłustej powłoki. Serum idealnie się wchłania, a skóra jest miękka i nawilżona, bez obciążenia. Jestem pewna, że to jeden z niewielu produktów, który zostanie ze mną na stałe.”
Olga

„Serum jest boskie. Ono jest tak luksusowe, że aż szkoda go używać. :) A na serio to u mnie jest tak, że skóra robi się po nim taka pulchna, nawilżona, napięta. Tak jak, o wiem, brzoskwinia taka świeża. Taki widzę u mnie efekt, zwłaszcza po lecie, gdy słońce bardzo mnie wysusza.”
@jestemaromamaniaczka

Boisz się oleju? Spróbuj 10 ml

Najczęstszy opór, najłatwiejszy do sprawdzenia. Nie musisz od razu wydawać 249 zł. Weź 10 ml za 99 zł, ta sama formuła.

Nie jesteś w 100% zadowolona? Napisz do mnie: irys@blueirys.pl.

W kilka dni sprawdzisz to, co chcesz sprawdzić: czy wsiąka, czy nie zostaje na wierzchu, czy skóra przestaje ciągnąć. To są rzeczy natychmiastowe. Na zmarszczki i przebarwienia potrzeba 12 tygodni i tego 10 ml Ci nie pokaże. Mała butelka jest po to, żebyś przekonała się do oleju, nie do bakuchiolu.

Kupujesz serum? Sprawdź, na którym miejscu w składzie jest woda. U mnie nie ma jej wcale, pierwszy jest olej z kamelii tsubaki.

Wysyłka 24h

Jeśli mam serum na stanie, pakuję i wysyłam w 24 h od zamówienia, w dni robocze. Paczkomatem InPost, przy zamówieniu od 249 zł gratis. Zamówienie z weekendu jedzie w poniedziałek.

Jeśli akurat kręcę nową partię, napiszę do Ciebie i podam termin. Robię ręcznie, po osiem sztuk, więc czasem trzeba dnia albo dwóch dłużej.

W upały wstrzymuję piątkowe wysyłki do poniedziałku, żeby olejki nie spędziły weekendu w rozgrzanym paczkomacie. Jak tak wypadnie, odezwę się do Ciebie i potwierdzę.

Skład: co jest, czego nie ma

Bo to nie jest kolejne serum z wodą.

Skóra nie ściąga po myciu, jest miękka i ma blask. To robią lipidy, od pierwszej nocy. Bakuchiol pracuje wolniej, jego widać po 12 tygodniach.

NIE MA
0 baz · 0 wody · 0 emulgatorów · 0 konserwantów · 0 syntetycznych zapachów · 0 silikonów · 0 alkoholu

JEST

  • olej z kamelii tsubaki: baza, nie nośnik
  • olej z ogórka: wycisza zaczerwienienia
  • opuncja: rzadki olej, witamina E
  • jojoba: płynny wosk, lekka
  • skwalan: lipid własny skóry
  • granat CO₂: kwas punikowy, antyoksydant
  • 1,8% bakuchiolu: zamiast retinolu
  • ceramid NP: spoiwo bariery
  • sandałowiec CO₂: uśmiechniesz się, kiedy go poczujesz

„Naturalny” nic nie znaczy. Moje potrafię obronić. Słowo „naturalny” nie jest chronione prawem. Na etykiecie nie znaczy prawie nic. Dlatego nie każę ci wierzyć mi na słowo. Masz cały skład wypisany wprost.

Wszystko tutaj pochodzi z roślin. Część surowców jest oczyszczana: skwalan pochodzi z trzciny cukrowej, trójglicerydy z kokosa. To obróbka rośliny, nie synteza w laboratorium. Piszę to wprost, bo ktoś, kto czyta INCI, i tak to zobaczy.

Dla kogo

Skóra sucha, która ciągnie po umyciu
Zero wody w składzie. Nie ma czemu odparować. Skwalan i ceramid NP uzupełniają to, czego brakuje w barierze, zamiast rozcieńczać wodą. Napięcie po myciu schodzi zwykle tego samego wieczoru. Na mocno odwodnionej skórze potrzeba kilku dni. Spryskaj wtedy twarz hydrolatem tuż przed serum, olej ma co zamknąć.

Skóra 35+, na której kremy przestały działać
100% składników aktywnych. Nie 5 aktywnych i 95% nośnika. Każdy olej ma zadanie. Camellia japonica jako baza, nie parafina.

Skóra tłusta, która boi się oleju
Olej kameliowy ma niską komedogenność, nie zatyka porów. Bakuchiol koi zaczerwienienia i podrażnienia. Te lipidy są bliskie skórze, więc wsiąkają, nie zostają na wierzchu. Olejowe nie znaczy tłuste.

W trakcie leczenia trądziku
Skóra na retinoidach doustnych i miejscowych jest wysuszona i podrażniona, a większość kremów ją szczypie. Ten skład nie zawiera kwasów, alkoholu, wody ani konserwantów, tylko lipidy, którymi naskórek uzupełnia to, co terapia z niego zdejmuje. Ceramid NP, skwalan, jojoba.

Skóra po zabiegu, kiedy bariera leży
Peeling, laser, mezoterapia, retinoidy rozbijają barierę na kilka dni. Ceramid NP i skwalan dają jej materiał do odbudowy. Bez kwasów, bez alkoholu, bez konserwantów. Nic, co mogłoby ją dobić.

Skóra wysuszona po leczeniu
Bariera po kuracji potrzebuje materiału, nie kolejnych substancji aktywnych do przetworzenia. 100% lipidów, zero wody, zero kwasów. Odbudowa bez obciążenia.

Bez retinolu, więc bez wyjątków
Skóra mężczyzny ma te same lipidy i ceramidy, działa tak samo. Bakuchiol nie zawiera retinolu ani żadnej pochodnej witaminy A. Jeden olejek zamiast pięciu słoiczków, bez względu na płeć i wiek.

W ciąży, połogu i przy karmieniu

Można. To pytanie dostaję najczęściej, więc odpowiadam bez owijania i mówię, na czym to opieram.

Retinol jest w Unii ograniczony przepisami. Bakuchiol nie jest. Retinol ma w rozporządzeniu wpisane maksymalne stężenia, bo jest pochodną witaminy A. Bakuchiol nie ma żadnego wpisu. To inna cząsteczka, nie retinoid, z witaminą A nie ma nic wspólnego. Gdyby był z nim problem, byłby przepis. W kosmetykach tak to działa.

Serum ma ocenę bezpieczeństwa wykonaną przez asesora i zgłoszenie w CPNP, dokładnie to, co musi mieć każdy krem z drogerii. Asesor wpisał jedno jedyne ograniczenie: powyżej 3. roku życia. Ani słowa o ciąży, ani o karmieniu. Ocena bezpieczeństwa zawsze rozpatruje dzieci poniżej trzeciego roku osobno, więc taki zapis jest w niej standardem, nie ostrzeżeniem.

Chcesz zobaczyć ten dokument? Napisz na irys@blueirys.pl, odeślę tego samego dnia. Zamazuję tylko samą formułę.

Czego tu nie ma, a czego zwykle się w ciąży unika:

  • retinolu i pochodnych witaminy A
  • kwasów
  • alkoholu
  • konserwantów
  • olejku rozmarynowego. W składzie jest ekstrakt z rozmarynu, a to inny surowiec. Ekstrakt jest przeciwutleniaczem, w ułamku procenta, chroni oleje przed jełczeniem. Olejku eterycznego z rozmarynu, o którym myślisz, tutaj nie ma.

Zapach daje sandałowiec, którego w aromaterapii nie ma na listach przeciwwskazań ciążowych.

W połogu skóra bywa sucha i reaktywna, a lipidy to najmniej inwazyjna rzecz, jaką można na nią nałożyć. Przy karmieniu omijaj piersi i okolice brodawek. Nie dlatego, że skład jest groźny, tylko dlatego, że dziecku nic nie ma trafiać do ust.

Napisałam o tym osobno, dlaczego wszyscy pytają o bakuchiol, a nikt o piżmo w swoich perfumach: Bakuchiol w ciąży.

Jak stosować i na ile starcza

Spryskaj twarz tonikiem albo hydrolatem. 3 krople rozetrzyj i ogrzej między dłońmi, dociśnij do twarzy. Nie rozsmarowuj jak kremu. Wsiąka w kilkanaście sekund i zostawia glow. Omijaj okolice oczu.

Nie jest tylko do twarzy. Ta sama kropla wchodzi w szyję i dekolt, w suche miejsca na ciele, w dłonie i w końcówki włosów. Nic się nie marnuje.

Zimą olej gęstnieje i lekko mętnieje. To normalne dla czystych olejów bez dodatków. Ogrzej butelkę w dłoni, wróci do siebie.

30 ml to 6–8 miesięcy przy trzech kroplach na twarz raz dziennie, wieczorem. Tak stosuję sama i tak wystarczy większości skór.

Dwa razy dziennie ma sens przy bardzo suchej skórze i wtedy butelka starcza 3–4 miesiące. Jeśli bierzesz też szyję i dekolt, licz około 4 miesiące.

Trwałość: 18 miesięcy. Numer partii i datę minimalnej trwałości znajdziesz na zawieszce przy butelce.

Bakuchiol zamiast retinolu

Retinol to jeden z niewielu składników, o którym naprawdę wiadomo, że działa. Ma jeden haczyk. Podrażnia, uwrażliwia na słońce, w ciąży odpada. Bakuchiol to inna cząsteczka, nie retinoid. W skórze rusza te same procesy.

Badanie, o które pytasz: Dhaliwal i wsp., 2019. 44 osoby, 12 tygodni, 0,5% bakuchiolu dwa razy dziennie. Poprawa zmarszczek i przebarwień porównywalna z 0,5% retinolu, przy wyraźnie mniejszym podrażnieniu.

Działa jak retinol. Bez retinolu. Nie uwrażliwia na słońce, więc można też rano. U mnie jest 1,8%, czyli więcej niż w badaniu. Mogę tyle dać, bo bakuchiol nie podrażnia tak jak retinol, a to stężenie przeszło ocenę bezpieczeństwa u asesora.

Dlaczego bez wody

Większość serum na rynku to w pierwszej kolejności woda. Odparowuje i zabiera z sobą wilgoć ze skóry, a żeby jej pilnować, dokłada się konserwanty. Piwonia nie ma w sobie wody. Nie ma czego konserwować, więc nie ma konserwantów. 100% tego, co wcierasz, pracuje na skórę.

„A oleje nie zjełczeją?” Bakterie potrzebują wody i dlatego konserwant jest tu niepotrzebny. Oleje psuje co innego: tlen i światło. Dlatego w składzie jest tokoferol i ekstrakt z rozmarynu, a butelka jest z czarnego szkła i ma pipetę zamiast otwartej szyjki.

Sandałowiec i jak to robię

Sandałowiec CO₂ (Santalum album), 76% santalolu. To główny składnik kojący skórę. Uwaga na tę liczbę: 76% to zawartość santalolu w samym ekstrakcie, nie w serum. W tańszych surowcach bywa go 20–40% i to jest cała różnica.

Nie jest z wyciętego lasu. To Santalum album z plantacji na Papui. Mój dostawca sprowadza wyłącznie surowiec z legalnego źródła, a na tę partię mam dokumentację pochodzenia.

CO₂ z granatu niesie rzadki kwas punikowy, mocny antyoksydant. Ceramidy odbudowują spoiwo między komórkami. Skwalan wsiąka bez tłustej warstwy. Olej z ogórka wycisza zaczerwienienia. W bazie kamelia tsubaki, opuncja, jojoba.

Nie robię w niskiej temperaturze. Robię bez temperatury. Krem trzeba podgrzać, żeby woda połączyła się z olejem. U mnie nie ma wody, więc nie ma czego łączyć i nie ma czego podgrzewać. Olej z kamelii trafia do butelki taki, jaki wyszedł spod prasy, a ekstrakt CO₂ z sandałowca nigdy nie zobaczył ciepła.

Każdy składnik wyszukałam sama i wiem, kto go zrobił. Nie kupuję „olejku” z hurtowni, tylko konkretną partię od konkretnego człowieka.

Nie zlecam tego nikomu. Osiem sztuk na raz, moje ręce, każda butelka przechodzi przez nie, zanim do ciebie pojedzie. Nie dlatego, że nie umiem więcej. Dlatego, że tak to ma wyglądać.

Ręcznie nie znaczy na oko. Skład jest odmierzany co do dziesiątej części grama, każda partia ma swój numer, a całość ocenę bezpieczeństwa wykonaną przez asesora i zgłoszenie w CPNP. Tę samą, którą musi mieć każdy krem z drogerii.

To nie jest skala, z której się wyrasta. To jest skala, którą się wybiera.

Dlaczego bez pudełka

Bez pudełka. Butelka przyjeżdża z zawieszką, na której znajdziesz pełny skład, numer partii i datę trwałości, wszystko przy produkcie, nie na kartoniku, który po pięciu sekundach trafiłby do kosza. Branża kosmetyczna wyrzuca rocznie około 120 miliardów sztuk opakowań i to one, nie same kosmetyki, odpowiadają za większość jej odpadu.

Uważam, że zmiany zaczynają się od drobnych kroków. Butelkę po serum możesz wykorzystać ponownie, na przykład zrobić w niej własne perfumy na bazie olejków eterycznych. A woreczek po perfumach świetnie sprawdzi się na biżuterię.

Dla siebie i na prezent

Moje klientki kupują je dla siebie i dla całej rodziny, od mamy, przez dzieci, po babcię.

Dla mamy po porodzie. W połogu skóra bywa sucha i reaktywna, a lipidy to najmniej inwazyjna rzecz, jaką można na nią nałożyć. Do tego jeden olejek zamiast półki słoiczków, bo na półkę nie ma wtedy ani czasu, ani głowy.

Dla babci. Skóra dojrzała traci lipidy i ceramidy szybciej, niż nadąża je odbudować. Tu dostaje jedno i drugie, bez wody i bez obietnic.

Dla nastolatki albo nastolatka w trakcie leczenia trądziku. Skóra na retinoidach jest wysuszona i podrażniona, a większość kremów ją szczypie. Ten skład nie ma kwasów, alkoholu ani konserwantów. Nie na zmarszczki, tylko na to, żeby przestało ciągnąć i piec.

Jak to przyjeżdża. Granatowe pudełko wysyłkowe, złota bibułka, płatki róży, etykieta z tłoczeniem. Nic nie trzeba przepakowywać, można wręczyć prosto z paczki.

Chcesz kartkę z dedykacją? Wpisz treść w uwagach do zamówienia, dopiszę ręcznie.

Skład (INCI)

Camellia Japonica Seed Oil, Cucumis Sativus Seed Oil, Squalane, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Punica Granatum Seed Extract, Bakuchiol, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Santalum Album Oil, Ceramide NP, Sphingolipids, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract.

Unikać kontaktu z oczami. Zaprzestać używania w razie podrażnienia skóry. Produkt przeznaczony dla osób powyżej 3. roku życia. Naturalne nie znaczy hipoalergiczne, olejki eteryczne też potrafią uczulać. Przed pierwszym użyciem zrób próbę na wewnętrznej stronie przedramienia.

Do każdego zamówienia dołączam próbki perfum w ekstrakcie: Bi i Nimfa.
Do wyczerpania zapasu.


Serum Piwonia

99,00 zł